Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, Bazylika OO. Bernardynów w Rzeszowie
A A A
Byłem marionetką diabła
Alkoholizm rodziców i związane z nim awantury, rozwód rodziców, bardzo ciężkie warunki materialne, a w konsekwencji czasowy pobyt w domu dziecka sprawiły, że Dobromir „Mak” Makowski najchętniej zapomniałby o tym traumatycznym okresie swojego życia. Problemy nawarstwiały się, a młody człowiek pozbawiony opieki najbliższych tracił grunt pod nogami. Wielokrotnie pytał gdzie jest Bóg, ale nie chciał usłyszeć odpowiedzi.
- Uciekałem z domu. Były meliny, paserstwo, kradzieże. Wdepnąłem w niezłe bagno. Byłem marionetką diabła. Takim pędzelkiem, którym on malował sobie zły świat na ziemi. Wydawało mi się, że robię dobre rzeczy, a z każdym dniem umierałem. Ćpałem coraz więcej. Któregoś razu, po kolejnym zatrzymaniu przez policję, dostałem ultimatum – albo z tym kończę, albo idę do kryminału. Załamał się mój świat, nie miałem nic. Stałem przyćpany na ulicy i płakałem:„Jezu, jeśli naprawdę jesteś, to zmień moje życie”.
Jezus go wysłuchał, wyciągnął swą pomocną dłoń, której on kurczowo się uchwycił.

To fragment świadectwa, którym 15 listopada 2011 roku podczas katechezy audiowizualnej w naszej Bazylice (spotkało się z ogromnym zainteresowaniem, zwłaszcza młodych osób) podzielił się wspomniany Dobromir „Mak” Makowski, 29-letni pabianiczanin, dziś raper, pedagog ulicy, udzielający się w kilku fundacjach, autor projektu muzycznego „NieBo Rap”. Obecnie jeździ po Polsce z programem antynarkotykowym „Rap Pedagogia” i wykonując utwory o charakterze ewangelizacyjnym opowiada swoją historię, mówi dzieciom i młodzieży, że można żyć lepiej, mają przecież prawo do dobrego życia. Zachęca, aby zaufały Bogu, tak jak on to uczynił w przeszłości. Bóg rozświetlił ciemności jego życia, życia, które sięgnęło dna; całkowicie odmienił jego los. Wydawało się, że nie ma już dla niego nadziei, a życie straciło sens. W ludzkich oczach był zerem, ale nie w oczach Boga. Bóg nigdy nikogo nie opuszcza, ponieważ kocha człowieka miłością miłosierną. Jest szczególnie blisko tych, którzy zboczyli z prostych ścieżek życia. Dając nową szansę, cierpliwie czeka. Tylko od nas zależy czy skorzystamy z darowanego nam czasu i odmienimy dotychczasowe życie.
Dobromir nie zawiódł Pana Boga, teraz jest szczęśliwy, że może dzielić się z innymi swoim świadectwem wiary, głosić Ewangelię. Podczas spotkania w Bazylice, nie wstydząc się łez, mówił o wielkiej sile miłości, która jest sensem naszego życia, a także o konieczności przebaczania. Jest szczęśliwy, że przed śmiercią rodziców zdążył zapewnić ich o swojej miłości, i podziękować za ofiarowane życie.
- Tacie dawali trzy miesiące życia. Po udarze żył jeszcze siedem lat. Zanim umarł, mógł zobaczyć, że już nie jestem chuliganem, uczę się, pracuję, widział mnie nawet w telewizji. Nigdy nie wierzyłem, że pójdę na studia. Maturę zdałem najlepiej w mojej klasie, a potem dostałem się na AWF. Ja, który od małego paliłem papierosy, ćpałem, piłem wódkę, dostałem się na AWF!
Prosił, żeby nie zwlekać z wyrażaniem uczuć, bo czas ucieka. Zachęcał, aby zawierzyć swoje życie Bożej Opatrzności. Patrząc z perspektywy wielu lat, nie ma wątpliwości, że Pan Bóg nieustannie przy nim czuwał i chronił przed dramatem, do którego zmierzał. Stawiał na jego drodze ludzi, którzy udzielili mu pomocy.
– Bóg działa w przypadkach, aby poruszyć ludzkie serce. Człowiek jest tak zatwardziały, że nie chce dostrzegać rzeczy, które Pan Bóg dla niego zdziałał. Coraz szybsze tempo życia sprawia, że nie zastanawiamy się nad sensem naszej egzystencji, jej ostatecznym celem. Życie przecieka nam przez palce.
Być może świadectwo, którym podzielił się Dobromir „Mak” Makowski zainspiruje kogoś do zastanowienia się nad swoim życiem, przewartościowania go i postawienia w centrum Pana Boga. Jeśli bowiem Bóg znajduje się na pierwszym miejscu, wszystko jest na swoim miejscu.
Kolejne spotkanie w ramach katechez odbędzie się 6 grudnia, a wykład zatytułowany „Niewygodna Ewangelia 2” wygłosi s. Anna Bałchan SMI. Więcej informacji na stronie: www.katechezy.bernardyni.rzeszow.pl
Autor:EK / 2011-11-16
 

X Nie pokazuj więcej Strona używa plików cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki, aby usprawnić korzystanie z niej i do celów
statystycznych. Jeżeli nie blokujesz tych plików, to wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie na Twoim urządzeniu.