Sanktuarium Matki Bożej Rzeszowskiej, Bazylika OO. Bernardynów w Rzeszowie
Menu

Co najbardziej cenisz w naszym Sanktuarium?
A A A
Wierzę w Boga, który umarł na krzyżu
Temat czwartej katechezy z cyklu „Zrozumieć, aby uwierzyć”, który podjął ks. Paweł Pietrusiak wpisał się bardzo dobrze w przeżywany obecnie liturgiczny czas Wielkiego Postu. - W starożytnych wyznaniach wiary zagadnienie śmierci Jezusa jest ujęte nieco odmiennie niż brzmi temat katechezy, mówimy bowiem: „Wierzę w Jezusa Chrystusa umęczonego pod Poncjuszem Piłatem, który umarł i został pogrzebany”. W sformułowaniu tym wyraźnie podkreślono fakt, iż centrum zagadnienia stanowi Jezus Chrystus. Wszystko co Bóg czyni dla człowieka, a szczególnie Jego śmierć na krzyżu służy naszemu zbawieniu. Śmierć Jezusa ma sens, ponieważ jest śmiercią dla każdego z nas. Chrześcijanie wierzą jednak nie tylko w śmierć Chrystusa, ale całe paschalne misterium, w śmierć nierozerwalnie złączoną z Jego zmartwychwstaniem. Tymczasem w tradycji zachodniej przywiązywano niejednokrotnie większe znaczenie do cierpienia i śmierci Jezusa niż do Jego zmartwychwstania – zaznaczał kaznodzieja.
Podczas sobotniego, wieczornego spotkania wielokrotnie powoływał się na słowa św. Pawła mówiącego, że gdyby nie zmartwychwstanie Chrystusa, daremna byłaby nasza wiara. Śmierć Jezusa bez zmartwychwstania byłaby bowiem bezsensowna i bezowocna, zaś sam fakt zmartwychwstania bez dramatu i realizmu śmierci pozostałby niepełny. Apostołowie, świadkowie śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, a także pierwsi chrześcijanie zaczęli stawiać sobie pytanie o ostateczny sens tego wydarzenia dla Boga, wszystkich ludzi, każdego z nas i naszego życia. Odpowiedzi na powyższe pytanie udziela św. Paweł w Liście do Koryntian, w którym pisze, że Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany, a po trzech dniach zmartwychwstał. Zastanawiając się nad tajemnicą śmierci Jezusa, gość katechezy podkreślał, że należy rozważyć następujące zagadnienia: Jezus rzeczywiście umarł, Jego śmierć jest spełnieniem proroctw Starego Testamentu, i ma sens dla każdego człowieka, czyli posiada wymiar zbawczy, odkupieńczy.
Śmierć Chrystusa jest faktem historycznym. We wszystkich czterech Ewangeliach została przestawiona bardzo realistycznie jako konsekwencja społecznych, religijnych procesów zachodzących wewnątrz judaizmu ówczesnych czasów. - Wśród władz religijnych w Jerozolimie wokół osoby Jezusa często toczyły się spory, stawiano pytanie kim On jest w rzeczywistości, wielu nie wiedziało jaką wobec Niego przyjąć postawę. Głównym motywem skazania Chrystusa na śmierć był fakt przypisania Mu niebezpieczeństwa wywołania rozruchów politycznych. Jezus umiera na krzyżu jako skazaniec, odrzucony, niewolnik, więzień polityczny, sam. Mogłoby się wydawać, że śmierć Chrystusa przypominała śmierć wielu innych ludzi skazanych w tamtych czasach, ale dla człowieka wierzącego jest ona spełnieniem wielkich proroctw Starego Testamentu – mówił ksiądz Paweł.
Stary Testament zawiera wiele tekstów zapowiadających cierpienie i śmierć Jezusa Chrystusa. Jednym z najbardziej wymownych jest tekst Izajasza, w którym prorok podkreśla, iż Jezus obarczył się naszym cierpieniem, dźwigał nasze boleści, został przybity za nasze grzechy, winy. Śmierć Chrystusa nie jest więc rezultatem przypadku czy zbiegu nieszczęśliwych okoliczności, ale tajemnicą Bożego zamysłu. Jaki ma sens dla wszystkich ludzi i każdego z nas? To najtrudniejsze pytania jakie stawia sobie chrześcijaństwo, a także teologia. - Kiedy spoglądamy na Chrystusa, ujmujemy Go w dwóch aspektach: kim jest, a następnie co uczynił, na czym polega Jego zbawcze dzieło. Najpierw należy odpowiedzieć sobie na pytanie kim był Ten, o którym mówimy, że umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. Chrześcijaństwu potrzeba było prawie pięciu wieków, aby udzielić odpowiedzi na powyższe pytanie. Najpierw padła jednak odpowiedź na pytanie o relację Jezusa do Ojca. Ten, który stał się człowiekiem, Jezus z Nazaretu, jest odwiecznym Synem Ojca, którego wyznajemy w Credo jako Boga z Boga, Światłość ze Światłości. Rodząc się z Maryi Dziewicy jest prawdziwym Bogiem, i tylko dlatego może podjąć się dzieła zbawienia. Wyraźnie ujmuje to święty Paweł w słowach: „Jezus istniejąc w postaci Boskiej nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, ale uniżył samego siebie przyjmując postać sługi” – podkreślał kaznodzieja.
Po zdefiniowaniu kim jest Jezus w swojej relacji do Ojca, kiedy bez żadnej wątpliwości stwierdzono, że jest Bogiem, postawiono następne pytanie czy jest do końca człowiekiem. Niektórzy bowiem twierdzili, iż fakt bycia przez Chrystusa w pełni Bogiem ujmuje coś Jego człowieczeństwu. Na Soborze Chalcedońskim jednoznacznie stwierdzono, że Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. Gdyby nie był Bogiem, nie mógłby zbawiać, jeśli nie byłby w pełni człowiekiem, nikt z nas nie mógłby zostać zbawiony.
W Nowym Testamencie śmierć Chrystusa została ukazana jako śmierć za nasze grzechy, a Jego Krew wylana za nas, nasze zbawienie. W pierwotnym Kościele widoczny był więc związek między śmiercią Chrystusa i grzechem każdego człowieka. Śmierć Jezusa zmienia kondycję człowieka, jego sposób bycia, stosunek do Boga, ale także nas samych. Konsekwencją grzechu jest oddalenie od Boga, doświadczenie porażki, beznadziei, poczucia całkowitego opuszczenia, samotności. W takie doświadczenie grzesznika niosącego konsekwencje swojego grzechu wchodzi Chrystus. Bierze na siebie nie tylko grzech człowieka, ale także jego największą konsekwencję, doświadczenie opuszczenia przez Boga. Jezus przez swoją śmierć doświadczenie to jednak przemienia.
- Chcąc zrozumieć sens śmierci Chrystusa, Kościół używa następujących sformułowań: odkupienie, zadośćuczynienie lub śmierć zastępcza. Doświadczenie odkupienia człowieka przypomina, że jest on własnością Boga. Może ono być złamane, gdyż człowiek często odchodzi od Boga, i wtedy potrzeba, aby na nowo do Niego powrócił. Zadośćuczynienie musi nastąpić po każdym grzechu (jest on zawsze złamaniem Bożego prawa). Doktor Kościoła, święty Anzelm uważa, że człowiek jest niezdolny do zadośćuczynienia Bogu, gdyż przepaść między Bogiem a człowiekiem jest zbyt wielka. Zadośćuczynienie jest jednak konieczne. Potrzebne jest człowiekowi, ale pośrednio także Bogu. Porażka człowieka w pewien sposób byłaby również porażką Pana Boga. Kto zatem może dokonać zadośćuczynienia? Tylko Chrystus mógł sprawić, aby człowiek został na nowo zbawiony, i by Bóg mógł zrealizować swój plan. Takiego dzieła dokonuje Jezus, prawdziwy człowiek umierający na krzyżu i prawdziwy Bóg zbawiający człowieka poprzez śmierć na krzyżu – tłumaczył ksiądz Paweł.
Doświadczenie śmierci Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi, ale niezwykle istotne jest, by stało się ono osobistym doświadczeniem każdego z nas. Śmierć Jezusa bowiem to znak i wyraz Miłości Boga do człowieka. Sam Jezus mówi, że nie ma większej miłości nad tą kiedy ktoś oddaje swoje życie za swoich przyjaciół. Śmierć Chrystusa jest także pewnym wzorem chrześcijańskiego życia. Św. Piotr napisał, że Chrystus cierpiał i zostawił nam wzór, abyśmy Go naśladowali.
Kaznodzieja zwracał uwagę, iż wypowiadając słowa: „Wierzę w Boga, który umarł na krzyżu”, koncentrujemy uwagę na Jezusie Chrystusie. Wyznajemy w ten sposób, że cierpienie i śmierć Jezusa dokonały się dla nas, są zawsze źródłem nadziei i Dobrej Nowiny niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdujemy. Bóg bowiem umiłował nas w Chrystusie, wciąż kocha i nigdy nie ustanie.
 

X Nie pokazuj więcej Strona używa plików cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki, aby usprawnić korzystanie z niej i do celów
statystycznych. Jeżeli nie blokujesz tych plików, to wyrażasz zgodę na ich używanie i zapisywanie na Twoim urządzeniu.